Psychoterapia w żałobie i po stracie – Kraków
Żałoba nie jest chorobą i nie wymaga leczenia. Potrzebuje czasu, miejsca i kogoś, przy kim da się ją przeżyć. Psychoterapia jest potrzebna wtedy, gdy ten proces się zatrzymuje – gdy strata zamiast boleć, zamraża.
Umów konsultacjęStrata ma wiele twarzy: śmierć rodzica lub partnera, rozstanie, poronienie, utrata zdrowia, pracy, sprawności, wyobrażenia o tym, jak miało wyglądać życie. Każda z nich domaga się przeżycia – a to nie zawsze jest możliwe. Czasem brakuje na to miejsca, bo trzeba zajmować się innymi. Czasem relacja ze zmarłą osobą była zbyt złożona, żeby dało się ją po prostu opłakać.
W ujęciu psychodynamicznym żałoba to praca – i jak każda praca, może się zaciąć. Wtedy pojawia się przewlekły stan, w którym strata nie jest ani przeżyta, ani odsunięta: życie toczy się dalej, ale jakby za szybą. Psychoterapia daje przestrzeń, w której da się dokończyć to, co zostało przerwane.
Kiedy żałoba potrzebuje pomocy
Sama żałoba, nawet bardzo bolesna, jest naturalna. Sygnałem, że warto poszukać wsparcia, są sytuacje, gdy po wielu miesiącach:
- ból nie zmienia formy – jest tak samo ostry jak na początku i nie pozwala wrócić do życia
- przeciwnie: nie ma żadnych uczuć, tylko odrętwienie, „jakby to nie mnie dotyczyło”
- pojawia się przewlekłe poczucie winy – że można było zrobić więcej, powiedzieć coś, zapobiec
- unikanie wszystkiego, co przypomina o stracie, kosztem relacji i codzienności
- objawy depresyjne: brak energii, zaburzenia snu, utrata sensu
- strata uruchomiła wcześniejsze, nieprzeżyte straty i wszystko wraca naraz
- otoczenie sygnalizuje, że „już powinno minąć”, a nie mija – i to izoluje
Straty, o których rzadko się mówi
Nie każda strata ma pogrzeb. Rozstanie po latach, poronienie, wyprowadzka dorosłych dzieci, diagnoza przewlekłej choroby, utrata sprawności, przejście na emeryturę – to również żałoby, tylko bez społecznego rytuału, który pozwalałby je przeżyć. Bywa, że właśnie te „nieuznane” straty najbardziej potrzebują miejsca, bo nie miały go nigdzie indziej. W gabinecie każda z nich jest traktowana z taką samą powagą.
Jak wygląda praca w gabinecie
- Konsultacja (1–3 spotkania): rozmowa o tym, co zostało utracone i co ta strata uruchomiła – bez pośpiechu i bez oczekiwania, że da się to ująć w kilka zdań.
- Sprawdzamy, czy obraz nie wskazuje na depresję wymagającą także pomocy psychiatrycznej.
- Psychoterapia w rytmie 1–2 spotkań tygodniowo: miejsce, w którym można mówić o osobie lub o tym, co odeszło, tak długo, jak trzeba.
- Praca obejmuje też relację ze stratą – to, co było w niej niedokończone, ambiwalentne, trudne do przyznania.
- Nie ma etapów do „zaliczenia” ani terminu, w którym żałoba powinna się skończyć.
Kiedy potrzebny jest lekarz
Jeśli pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia, nie czekaj na termin konsultacji: zadzwoń pod 116 123 (całodobowy telefon zaufania dla dorosłych), 800 70 2222 (Centrum Wsparcia, całodobowo) albo 112.
- gdy pojawiają się myśli o dołączeniu do zmarłej osoby lub o tym, że życie nie ma już sensu – wtedy konieczna jest też pomoc psychiatryczna
- przy nasilonej bezsenności lub utracie apetytu trwającej tygodniami
- gdy strata uruchomiła stany, których wcześniej nie było: napady lęku, objawy somatyczne
Czego można oczekiwać
Psychoterapia nie odbiera bólu po stracie i nie ma tego robić. Zmienia się to, że ból przestaje być zamrożony – zaczyna płynąć, zmieniać kształt, ustępować miejsca innym uczuciom, także tym dobrym, związanym z tym, co zostało utracone. Z czasem strata staje się częścią historii, a nie jej końcem.
200 zł
Gdzie przyjmuję
Gabinet mieści się przy ul. Kornela Ujejskiego 11/3 w Krakowie, na Zwierzyńcu — kilka minut od Jubilatu i Błoń, blisko Salwatora i Mostu Dębnickiego. Spotkania odbywają się stacjonarnie, w ustalonych indywidualnie terminach.
Najczęstsze pytania
Jak długo trwa „normalna” żałoba?
Nie ma jednej miary. Ostry ból zwykle zmienia formę w ciągu pierwszego roku, ale żałoba po bliskiej osobie nie „kończy się” w sensie dosłownym. Sygnałem do konsultacji nie jest czas, tylko to, że proces stanął w miejscu.
Minęło kilka lat. Czy to nie za późno?
Nie. Zatrzymana żałoba potrafi czekać latami – i wraca przy kolejnej stracie albo w momencie, gdy życie się uspokaja. Nie ma terminu ważności na przeżycie tego, co nie zostało przeżyte.
Czy pomagasz też po rozstaniu?
Tak. Rozstanie to strata, która często nie ma społecznego uznania, a boli nie mniej. Pracuję z osobami dorosłymi indywidualnie – terapii par nie prowadzę.
Ile kosztuje sesja?
Sesja trwa 50 minut i kosztuje 200 zł.
Boję się, że w gabinecie się rozsypię.
Gabinet jest właśnie tym miejscem, w którym można się rozsypać – i w którym ktoś przy tym zostaje. Nie trzeba niczego trzymać ani wyglądać, jakby się radziło.
